a

Lorem ipsum dolor sit, consectetur iscing sed diam nonummy nibh euismo Lorem ipsum dolor sit, consectetur

@my_wedding_day

Wedding Details

Sunday, 05 November 2017
2:00 PM – 3:30 PM
Mas Montagnette,
198 West 21th Street, NY

+1 843-853-1810

Facebook
Twitter
Pinterest
Instagram
  •  Ślub i wesele   •  Ślub w stodole w klimatach glam-boho? Poproszę!

Ślub w stodole w klimatach glam-boho? Poproszę!

Dzisiaj bez zbędnego przedłużania – kto jeszcze nie widział pierwszej części wpisu, zostawiamy link niżej.

PIERWSZA CZĘŚĆ: PLAN (NIE)DOSKONAŁY, CZYLI O TYM, DLACZEGO MUSIELIŚMY URUCHOMIĆ PLAN B

Ślub w stodole? Czemu nie!

Jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby o organizacji wesela, a co dopiero ślubu, w stodole. Całe szczęście czasy się zmieniają, podobnie jak podejście. A co za tym idzie – stodoła od pewnego czasu jest jednym z modniejszych miejsc, w którym można po pierwsze wypowiedzieć sakramentalne “TAK”, a po drugie – do samego rana bawić się z gośćmi na weselu. Jak już wspomniałam w poprzednim wpisie – ceremonię zaślubin ze względu na pogodę musieliśmy przenieść z pięknego zielonego pleneru do środka stodoły. Jak wyszło? Moim zdaniem rewelacyjnie!

Zacznę może od dekoracji. Głównym bohaterem miejsca ceremonii była piękna makrama od dziewczyn z Ambiente / Wypożyczalnia Dekoracji. Dodatkowo postanowiliśmy podrasować ją zieloną girlandą z ruskusa oraz kolorowych kwiatów. Makrama była idealnym tłem dla stołu urzędnika – skorzystaliśmy z bardzo stylowego biurka, które znajdziecie w stodole (i które możecie wykorzystać również na swoich ślubach), przyozdobiliśmy je delikatnym różowym szyfonem i eleganckim wazonem, w którym zamiast kwiatów znalazły się liście ruskusa i eukaliptusa. Na ślubie nie mogło zabraknąć również szklanej szkatułki na obrączki – wypełniona kwiatami i liśćmi zawsze wygląda super! Stylowy dywan, o który było już kilka pytań to również własność Sadów.

Miejsca dla Pary Młodej wyróżniliśmy przezroczystymi krzesłami od Ambiente. W przypadku miejsc dla gości wykorzystaliśmy składane krzesła, które również znajdują się na wyposażeniu stodoły. Miejsce dodatkowo udekorowaliśmy trawami – zarówno w eleganckich wazonach, jak i metalowych baliach – oraz świecami w szklanych tubach. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie wykorzystali również naszych ulubionych fairy lightsów – w połączeniu z girlandami, które na stałe zamontowane są w stodole, prezentowały się zjawiskowo. Jak zawsze!

Ślub jak z bajki

Spoglądając na zdjęcia Martyny i Kuby naprawdę ciężko uwierzyć, że nie był to prawdziwy ślub. Jeżeli pamiętacie jeszcze poprzedni wpis to z pewnością zauważycie, że nasza para zmieniła ślubne stylizacje. Chociaż ślub w stodole kojarzy się bardziej ze zwiewną suknią, my postanowiliśmy przełamać nieco ten stereotyp i przemycić trochę glamu. Bo kto powiedział, że Panna Młoda musi zrezygnować z marzeń o pięknej dopasowanej kreacji o kroju syrenki? Kreacja pochodzi oczywiście z One Love Atelier Bridal, a uzupełniająca ją biżuteria to oczywiście nic innego, jak White Jasmine. Pan Młody wystąpił w butelkowozielonym garniturze od Krawców VIPO, który zrobił furorę na niejednej grupie ślubnej… 🙂

W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć o przepięknej papeterii, którą przygotowała marka Boho Design. Jak zobaczycie na kolejnych zdjęciach – postawiliśmy na połączenie kilku kolorów, które stworzyło niesamowity efekt.

Prawdziwa gwiazda stylizacji Pana Młodego…

… ukryta była pod marynarką! Szelki w jelenie od Wojtka z Krawców VIPO zrobiły ogromną furorę!

To jeszcze nie koniec…

Zdjęć z sesji mamy naprawdę mnóstwo! W drugiej odsłonie zaprezentowała się również Tetiana. Wybrana przez nas druga suknia była niezwykle lekka i delikatna. Niesamowicie dziewczęca. Zobaczcie z resztą sami.

No i jeszcze moje absolutnie ulubione zdjęcia, dla których nasza fotograf – Sylwia Sygnator – postanowiła położyć się na podłodze! Warto było, zdecydowanie!

Słodko, słodko!

Na żadnym weselu nie może zabraknąć słodkiego stołu! Te już od kilku sezonów są prawdziwym must have, które skupia wokół siebie wszystkich gości. Słodycze muszą być nie tylko przepyszne, ale również piękne. Te od Joli z Tortowego Atelier całkowicie podbiły nasze serca – nie dość, że wyglądają jak małe dzieła sztuki (w szczególności monoporcje oblane błyszczącą polewą!) to smakują tak dobrze, jak wyglądają! Gdy tylko będziecie mieli okazję to koniecznie musicie spróbować bezy i makaroników. Na samą myśl aż ślinka cieknie…

Aranżację słodkiego stołu oddałam w ręce dziewczyn z Ambiente. Jeżeli szukacie więc miejsca, w którym wynajmiecie wszelkie tace, patery, pudełeczka i szkatułki – wiecie już do kogo się odzywać! Aranżacje uzupełniła piękna makrama od Sznurkowy Splot.

Dobrnęłam do końca. W ostatnim wpisie zaprezentuje Wam naszą petardę – aranżację, z której jestem niesamowicie dumna – w pełnej okazałości.

Przekonaliśmy Was do ślubu w stodole?

NASZ DREAM TEAM:

Organizacja: Mizzle Weddings | Miejsce: Sady Albigowa | Foto: Sylwia Sygnator Art | Video: Canu Media | Fotobudka: Najlepsza Fotobudka w Mieście | Wypożyczalnia dekoracji: Ambiente / Wypożyczalnia Dekoracji | Makramy: duża – Ambiente / Wypożyczalnia Dekoracji, mniejsze: Sznurkowy Splot | Dekoracje / kwiaty / aranżacja / samochód: Mizzle Weddings | Ledony: Gdzie jest neon | Suknie ślubne: One Love Atelier Bridal | Garnitury: Krawcy VIPO | Biżuteria: White Jasmine | Makijaże: Akademia Wizażu Kami Dąbrowska | Fryzury: Fryzjer ślubny i okazjonalny Agata Balawender | Papeteria: Boho Design | Słodki stół: Tortowe Atelier Jolanta Augustyn | DJ: Dziedzic Events | Modele: Tetiana Lazoryk, Martyna Rączy, Jakub Miłek

Skomentuj