a

Lorem ipsum dolor sit, consectetur iscing sed diam nonummy nibh euismo Lorem ipsum dolor sit, consectetur

@my_wedding_day

Wedding Details

Sunday, 05 November 2017
2:00 PM – 3:30 PM
Mas Montagnette,
198 West 21th Street, NY

+1 843-853-1810

Facebook
Twitter
Pinterest
Instagram
Dlaczego warto skusić się na sesję narzeczeńską?

Dlaczego warto skusić się na sesję narzeczeńską?

Sesje narzeczeńskie cieszą się coraz większą popularnością. I wcale mnie to nie dziwi – Instagram i Pinterest wypełniony jest po brzegi pięknymi zdjęciami zakochanych par. A to sprawia, że coraz więcej z nas również chce mieć pamiątkę z tego wyjątkowego okresu w życiu. Dlaczego warto zdecydować się na taką sesję? Pewnie większości z Was nie muszę do tego przekonywać, ale dorzucę również swoje przysłowiowe 3 grosze.

ZOBACZ: [WYWIADY MIZZLE] Projekt Ślub, piękna papeteria ślubna i ich przepis na sukces

Zdjęcia to najpiękniejsza pamiątka, jaką możemy sobie zafundować. I właśnie dlatego wybór fotografa – czy to na sesję narzeczeńską, czy też na ślub i wesele – nie jest kwestią, na której powinniśmy oszczędzać. Wróćmy jednak do tematu…

Sesja narzeczeńska – dlaczego warto?

Może zacznę od tego, dlaczego my zdecydowaliśmy się na sesję narzeczeńską. Uwierzcie lub nie – obydwoje nie przepadamy za robieniem sobie zdjęć. Ja w szczególności! Stwierdziliśmy jednak, że musimy się przełamać i nieco oswoić z aparatem, by na ślubie i weselu czuć się komfortowo. Jadąc na sesję dosłownie trzęsłam się z nerwów. I stres odpuścił dopiero, gdy okazało się, że nasz fotograf – Maciek Olech z WhiteStory (pozdrawiam, jeżeli czytasz!) – to naprawdę super gość, a pierwsze zdjęcia podejrzane na podglądzie aparatu wyszły super. Zdziwiliśmy się, że możemy tak dobrze wyglądać na zdjęciach.

Sesję zrobiliśmy z dala od miasta, nie chcieliśmy dodatkowo stresować się przechodzącymi w pobliżu ludźmi. Efekt? Super naturalne zdjęcia! Pogoda udała się doskonale, słońce podkręcało kolory. Zdążyliśmy w ostatniej chwili, bo tydzień później pola zostały skoszone.

Panująca na sesji atmosfera “zrobiła robotę”. Przez cały czas rozmawialiśmy i śmialiśmy się, Maciek zagadywał nas tak, że zapominaliśmy o wymierzonym w naszym kierunku aparacie. I właśnie wtedy wychodziły najlepsze zdjęcia.

Ekipa WhiteStory była również na naszym ślubie. I chyba dlatego, że mieliśmy okazję poznać się wcześniej, aparaty w tym dniu nas nie sparaliżowały. Nie mieliśmy też najmniejszych obaw związanych z fotografem i kamerzystą – wiedzieliśmy, że efekty będą rewelacyjne.

Jak wykorzystać zdjęcia z sesji narzeczeńskiej?

Oprócz tego, że będziemy mieć świetną pamiątkę na całe życie, a zdjęciami będziemy chcieli udekorować cały dom, można również wykorzystać je na swoim weselu. Możliwości jest mnóstwo – mam dla Was kilka podpowiedzi.

  • PREZENT DLA RODZICÓW
    Przygotowaliśmy spersonalizowane fotoksiążki, które były częścią prezentu wręczonego rodzicom. Umieściliśmy w nich nie tylko zdjęcia ze wspomnianej sesji, ale również zdjęcia ze starych rodzinnych albumów. Wywołaliśmy również zdjęcia do ramek, które były kolejną częścią prezentu.
  • TABLICA POWITALNA
    Tablica powitalna to must have każdego wesela! Warto ją spersonalizować – my wybraliśmy jedno ze zdjęć z sesji i dodaliśmy do niego napis “Witamy”. Wiecie, ile osób na imprezie zapytało o to, kto zrobił nam takie zdjęcia? 🙂 Została nam również ciekawa pamiątka – nasz plakat, żeby nie było zbyt narcystycznie, wisi teraz w sypialni.
  • ZAPROSZENIA
    Zdjęcie z sesji można również wykorzystać do stworzenia zaproszeń. Taka personalizacja jest świetną opcją i nienachalną pamiątką dla gości (nie jestem za wręczaniem gościom magnesów z naszym zdjęciem – prawda jest taka, że ucieszy się z nich najbliższa rodzina, a reszta… Reszta nie wie, co ma z taką pamiątką zrobić).
  • STRONA WWW
    Coraz więcej par decyduje się na stworzenie strony internetowej ze szczegółami ślubu. Goście znajdą na niej wszelkie niezbędne informacje, a po ślubie można wrzucić na nią zdjęcia i film.

Podsumowując… Sesję narzeczeńską będę polecać każdemu – a w szczególności tym parom, które obiektyw krępuje i zawstydza. Po tej sesji zaczęliśmy sami częściej sięgać po aparat – z podróży poślubnej przywieźliśmy tysiące fotografii. A nie ma przecież lepszej pamiątki od zdjęć!

Zdjęcia: WhiteStory

Skomentuj