a

Lorem ipsum dolor sit, consectetur iscing sed diam nonummy nibh euismo Lorem ipsum dolor sit, consectetur

@my_wedding_day

Wedding Details

Sunday, 05 November 2017
2:00 PM – 3:30 PM
Mas Montagnette,
198 West 21th Street, NY

+1 843-853-1810

Facebook
Twitter
Pinterest
Instagram
  •  Nasze realizacje   •  Pewnego razu w Arłamowie…

Pewnego razu w Arłamowie…

Gdybyśmy zaczęli ten post od słynnego “za górami, za lasami…” – wcale byśmy nie skłamali! Pewnego upalnego majowego dnia zebraliśmy niemałą ekipę w Arłamowie, by stworzyć kolejny projekt, o którym miało być głośno we wszystkich social mediach. Hotel, a właściwie cały kompleks, położony jest w malowniczym otoczeniu gór i lasów. Praktycznie z każdego miejsca rozpościera się widok zapierający dech w piersiach. I chociaż cały obiekt jest ogromny, każdy znajdzie swoje miejsce, w którym może się wyciszyć, zrelaksować i naprawdę odpocząć. Jest również mnóstwo miejsc, w których można zorganizować wymarzony ślub i wesele…

ZOBACZ: PLAN (NIE)DOSKONAŁY, CZYLI O TYM, DLACZEGO MUSIELIŚMY URUCHOMIĆ PLAN B

Zacznijmy od początku…

Nasz bieszczadzki projekt na przysłowiowy “ostatni guzik” dopięty był już w październiku. Miało być mnóstwo choinek, śniegu, a nawet odrobina bożego narodzenia. Chcieliśmy pokazać piękno zimowych ślubów, ale nasze ambitne plany pokrzyżował COVID-19. Ekipa zaczęła chorować, stwierdziliśmy więc, że nie będziemy ryzykować i przesuniemy sesję na bardziej bezpieczny czas. I tak zamiast w lodowej krainie pracowaliśmy w pełnym słońcu. Efekty pracy wynagrodziły ogromne zmęczenie i dzisiaj nareszcie możemy się nimi z Wami podzielić. Od razu ostrzegamy… Pewnie będzie długo. 🙂

Natura, natura i jeszcze raz natura!

W Arłamowie aż żal byłoby nie wykorzystać przepięknego otoczenia. Pomimo tego, że organizowaliśmy sesję stylizowaną, nie mogliśmy odpuścić plenerów – tym bardziej, że nasz fotograf – Maciej Olech z WhiteStory – jest prawdziwym miłośnikiem takich zdjęć. Nasza piękna modelka – Patrycja Paulińska, którą część z Was na pewno kojarzy z Instagrama – na sesji wystąpiła w zjawiskowych sukniach ślubnych od Agnieszki Światły, które idealnie uzupełniała biżuteria od White Jasmine. Jej narzeczony – Damian Pawłowski – na sesji zaprezentował kilka looków od naszych ulubionych Krawców VIPO. O makijaże i fryzury Patrycji (tak, było kilka różnych odsłon!) zadbały Magdalena Mazurek-Garboniak ze Studia Makijażu “Makijaże Magdaleny” oraz Justyna Małek z Justyna HairStylist.

W pierwszej kolejności postawiliśmy na ujęcia z danielami. (Pssst! Kliknijcie na zdjęcia i zobaczcie je w większym rozmiarze!)

Same wnętrza hotelu skrywają tyle pięknych miejsc, że nie dziwimy się, że ekipa foto i video – po raz kolejny z przyjemnością działaliśmy z Canu Media – razem z naszymi modelami oraz “glam squadem” zniknęli nam z oczu na ładnych kilka godzin… Podczas, gdy reszta tworzyła piękną scenerię ślubną w drewnianej Karczmie na stoku, w hotelu powstawały takie ujęcia… Balony giganty to oczywiście sprawka naszego ulubionego duetu z Pani Balon.

Miłość jest słodka…

… a słodyczy i tym razem nie zabrakło! Słodki stół stworzyła prawdziwa królowa makaroników (uwierzcie nam na słowo – pyszniejszych nie jedliście, a równać się mogą z nimi tylko te z Ladurée) – Pani Jola z Tortowe Atelier Jolanta Augustyn. Nie zabrakło bezy, tortu, cake popsów… Zobaczcie z resztą sami. Idealnym tłem dla słodkiego stołu była ścianka od Pani Balon z balonami w przepięknych pastelowych odcieniach, które idealnie odwzorowały kolory, które zaprezentowaliśmy naszej ekipie na moodboardach do sesji. Ceglaną ścianę podrasowaliśmy oświetleniem, za którym stanęła ekipa MGK Events. Efekty? Oceńcie sami!

Czas na prosecco!

Coraz częściej spotykaną na weselach atrakcją dla gości są Prosecco Vany. Czy może być coś lepszego podczas upalnego dnia od kieliszka po brzegi wypełnionego bąbelkami? Ewentualnie pysznej zimnej lemoniady! W Prosecco Vanie Luigi zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia! Jego kolor idealnie wpisał się w wybraną przez nas kolorystykę, a sam Van ustawiony na wzgórzu skradł uwagę nie tylko całej naszej ekipy, ale również mnóstwa hotelowych gości.

Wesele w Arłamowie – gdy elegancja spotyka się z drewnem…

Gdy pierwszy raz spacerowaliśmy po Arłamowie – naszą uwagę od razu przykuła Karczma na stoku. Zachwycił nas przede wszystkim piękny widok, który można podziwiać przez jej wielkie okna. Wiedzieliśmy od razu, że właśnie tam musi odbyć się nasza sesja zdjęciowa. Jako, że uwielbiamy łączyć elegancję z sielskimi klimatami, postanowiliśmy i tym razem udowodnić, że do karczmy znacznie bardziej niż drewniane ławy pasują złote krzesła i eleganckie obrusy… Za całą aranżację odpowiadaliśmy my – Mizzle Weddings – ale nie stworzylibyśmy wystroju bez naszych zaprzyjaźnionych ekip. Piękne złote krzesła Chiavari wypożyczyliśmy od Impra Mielec, a kolorowe obrusy, serwety, podtalerze i złote sztućce od dziewczyn z MAMY TO Wypożyczalnia dekoracji. Uzupełnieniem aranżacji była papeteria By Simple oraz niezwykle efektowne winietki oraz tablice od AleDekoracje.pl.

Tym razem postawiliśmy na mnóstwo zieleni. Wianki z ruskusa otoczyły nasze ulubione świece w szklanych tubach i udowodniły, że są nie gorszą dekoracją stołów gości, jak wysokie kwiatowe kompozycje. Gwiazdą naszej aranżacji miała być powieszana konstrukcja z białej wisterii, która zawisła nad stołem prezydialnym. Na starym drewnianym stole pojawiła się gęsta girlanda z zieleni, którą uzupełniły świece. Mnóstwo świec. I tak po raz kolejny zostaliśmy “królami ołtarzy”. Uwielbiamy takie klimaty! Zdjęcia naszej “perełki” zostawiamy na sam koniec…

Złota godzina + piękne okoliczności przyrody = magia

Czasami mamy wrażenie, że takie miejscówki do zdjęć, jak ta, którą zobaczycie za moment, mógł wypatrzeć tylko Maciek… 🙂 Zapytacie, gdzie to jest… Dokładnie na wprost, gdy podziwiacie widoki np. z hotelowego basenu.

A po zmroku…

… po zmroku zaczyna się magia! Po raz kolejny! Dekoracja światłem, blask świec, girlandy i fairy lightsy… Te wszystkie elementy dekoracji nabierają jeszcze większej mocy właśnie po zmroku. Wieczorem (gdy goście są już w bardziej zabawowych nastrojach… :)) idealnie sprawdza się również fotobudka. Najlepsza Fotobudka w Mieście idealnie wpisuje się zarówno w klimat karczmy, jak i bardziej eleganckich obiektów. Jej niewątpliwą zaletą jest wygląd – jest po prostu bardzo ładna.

A na koniec…

Na koniec nie możemy nie zaprezentować Wam jeszcze kilku zdjęć z backstage’u, które zrobiła Justyna Radomska-Łach z ExponerFoto. Tak, mieliśmy aż dwóch fotografów! Więcej zdjęć od Justyny zaprezentujemy już niedługo na Instagramie…

NASZ DREAM TEAM:

ORGANIZACJA / DEKORACJE / KWIATY / ARANŻACJA: Mizzle Weddings | MIEJSCE: Hotel Arłamów | FOTO: WhiteStory | VIDEO: Canu Media | FOTOBUDKA: Najlepsza Fotobudka w Mieście | WYPOŻYCZALNIA DEKORACJI: MAMY TO Wypożyczalnia dekoracji | WYPOŻYCZALNIA KRZESEŁ: Impra Mielec | DEKORACJA ŚWIATŁEM: MGK Events | SUKNIE ŚLUBNE: Agnieszka Światły | GARNITURY: Krawcy VIPO | BIŻUTERIA: White Jasmine | MODELE: Patrycja Paulińska i Damian Pawłowski | MAKIJAŻE: Studio Makijażu “Makijaże Magdaleny” | FRYZURY: Justyna HairStylist | PAPETERIA / WSTĄŻKI SZYFONOWE: By Simple – papeteria ślubna | WINIETKI / TABLICE: AleDekoracje.pl | SŁODKI STÓŁ: Tortowe Atelier Jolanta Augustyn | PROSECCO VAN: Prosecco Van na wesele – Luigi | BALONY: Pani Balon | FOTO BACKSTAGE: ExponerFoto Justyna Radomska

Skomentuj